20 października 2012

Historia małego niejadka

Jako dziecko byłam niejadkiem. Nie jadłam mniej więcej do 13 roku życia i byłam chuda jak patyk. Za to teraz nadra moja przygoda z jedzeniem zaczęła się od zupy pieczarkowej i takiej właśnie ryby. Ryby po grecku. Jest to przepis mojej mamy, który opanowała do perfekcji. Uwielbiam ją z kromką wiejskiego pieczywa z masłem. Nic więcej nie potrzeba. No może ciepłą herbatę. 
A jakie są wasze ulubione dania z dzieciństwa? Szukam ciekawych inspiracji, piszcie na dole :)) 

Ryba po grecku 
/ dla 4 osób /

4 filety dorsza po ok. 100g każdy
mąka do obtoczenia filetów
oliwa i masło do smażenia
skrawek skórki z cytryny
łącznie 400g warzyw: marchewki, pora, selera, pietruszki, cebuli
pół szklanki wody
1 łyżka przecieru pomidorowego
pół łyżeczki cukru
ziele angielskie
liść laurowy
1 ząbek czosnku
sól morska i świeżo zmielony pieprz

Dorsza myjemy i wycieramy ręcznikiem papierowym. Posypujemy solą, pieprzem i obtaczamy w mące. Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło, smażymy z obu stron ze skrawkiem skórki cytryny. Gorącą rybę przekładamy do rondla. Na czystej patelni rozgrzewamy oliwę i masło i wrzucamy warzywa wcześniej utarte na tarce o grubych oczkach. Warzyw na wagę ma być tyle samo co ryby. Dusimy je pod przykryciem. Kiedy będą prawie miękkie dodajemy wodę i przecier pomidorowy. Solimy, pieprzymy i lekko słodzimy, dodajemy ziele angielskie, liść laurowy i czosnek. Teraz warzywa mają gotować się jeszcze 10 minut na małym ogniu, a po tym czasie łączymy je z rybą i jeszcze chwilę dusimy razem.


Smacznego :))

2 komentarze:

  1. Uwielbiam, szczególnie mojej babci! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ulubione danie z dzieciństwa to indyk z czosnkiem i rodzynkami mojej mamy. Cudowne danie. A ryba po grecku to ulubione danie mojej drugiej połowy, tej brzydszej. I tak samo jak Ty wciąga ją z chlebem z masłem. nie dziwię mu się, teściowa robi najlepszą rybę pod słońcem.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...