17 lipca 2012

Chorwacja od strony kulinarnej

Chorwacka kuchnia nie jest jedną z moich ulubionych, ale ma kilka dań do których lubię wracać tu - w Polsce. Większość restauracji na południu oferuje nam drogą rybę, kilka zup i wołowinę. Na plaży w Divnej Dubie spróbowałam Ribicy, są to małe rybki smażone w głębokim tłuszczu podane z cytryną, solą i chlebem. Początkowo byłam przerażona jedzeniem ryby w całości, ale ości były tak malutkie i dobrze wysmażone, że nie było z tym problemu. Po raz kolejny byłam zaskoczona tym, że w porcie ciężko jest dostać świeżą rybę za przystępną cenę, dlatego tylko raz robiłam moje ulubione chorwackie danie, czyli rybę pieczona w folii, faszerowaną pastą z czosnku, cytryny i ziół. Do tego ziemniaki z cebulą i jogurtem na zimno i sałatka z białej kapusty z sosem czosnkowym. W tym miesiącu postaram się dostać świeże pstrągi z hodowli domowej, więc na pewno pokażę Wam wszystko krok po kroku. 
Środkowa część Chorwacji zaskoczyła mnie tylko raz swoją kuchnią, o czym już pisałam. Nadal nie mogę wyjść z podziwu świetności tej małej knajpki w miejscowości Skradin. Na pewno nie raz przyrządzę dania z  tamtejszego menu. 
Oczywiście pokłony oddaję większości Chorwackich lodziarni. Czekają tam na nas wspaniałe, kremowe lody o przeróżnych smakach. Mój ulubiony to ciemna czekolada, jest obłędny!
I ostatnia uwaga dotycząca straganów. Dla tych, którzy wybierają się tam w okresie od czerwca do sierpnia: nie spodziewajcie się tanich i soczystych warzyw i owoców na straganach.. Dopiero w sierpniu stragany rozkwitają. Jednak można trafić na kilka perełek jak np. słodkie śliwki za jedyna 10 kn za kg! :-)
Zapewne większość osób czeka na komentarz dotyczący win. Niestety nie jestem znawcą w tym temacie, mogę jedynie powiedzieć, że w Chorwacji jest piękny zwyczaj częstowania wszystkich swoimi trunkami i tak pewien pan na straganie prawie przyprawił mnie o zawał częstując mnie ichnią rakiją ;) Ja znalazłam bezimienne białe wino za 16 kn za litr i jestem z niego bardzo zadowolona ;) Szukajcie a znajdziecie! 
Opisałam chyba wszystko co jest dla mnie ważne, jeśli o czymś zapomniałam lub ktoś chciałby się czegoś dowiedzieć, piszcie! :-)

PS. Na wyspie Korcula spotkała śmieszna historia, ponieważ pani w dość ubogiej restauracji (żadnej innej nie było w pobliżu) nie chciała przyjąć naszego zamówienia, bo zamówiliśmy tylko zupy.. pierwszy raz spotkało mnie coś takiego, ale człowiek uczy się całe życie : ) 








Chciałabym móc grillować z takim widokiem codziennie

3 komentarze:

  1. Jadę za miesiąc, juz trzeci raz :) Kocham tamtejsze ryby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ja też, ale szkoda, że takie drogie : ( a w jakie rejony się wybierasz?

      Usuń
  2. Uwielbiam relacje z podróży dotyczące jedzenia!
    Najbardziej podobaja mi się lody:-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...